CZARNY PAS W ELASTYCZNOŚCI MYŚLENIA | Instytut Neurolingwistyki Rozwoju Osobistego i Hipnozy

CZARNY PAS W ELASTYCZNOŚCI MYŚLENIA

27.11
NLP JEST JAK SŁOŃ !
27 November 2017
29.11
MŁODY UMYSŁ ?
28 November 2017

CZARNY PAS W ELASTYCZNOŚCI MYŚLENIA

28.11

Gregory Bateson napisał kiedyś, że geniusz polega na umiejętności postrzegania tej samej sprawy z wielu różnych perspektyw. A w NLP mamy narzędzie doskonale przydatne do tego celu. Są to tzw. pozycje percepcyjne.

Pierwszą pozycją percepcyjną jest postrzeganie rzeczywistości ze swojego własnego punktu widzenia. Atutem tej pozycji jest wewnętrzna siła. Jeśli biorę pod uwagę tylko swój własny punkt widzenia nie waham się, tylko mam swoją wizję i zgodnie z nią działam. Minusem tej pozycji jest egoizm i nieliczenie się ze zdaniem lub potrzebami innych, w skrajnej formie przyjmujące postać psychopatii lub narcyzmu.

Druga pozycja percepcyjna to wejście w pozycję drugiej osoby i postrzeganie rzeczywistości z jej punktu widzenia. Czasem bywa to bardzo trudne, zwłaszcza jeśli jesteś w konflikcie z tą osobą. Warto wtedy pamiętać, że postawienie się w jej sytuacji niekoniecznie musi oznaczać przyznanie jej racji. Szachista patrzący na szachownicę z punktu widzenia przeciwnika, czy generał przed bitwą zastanawiający się, co myśli wódz wrogiej armii i przewidujący w ten sposób jego decyzje, to też przykłady wejścia w drugą pozycję percepcyjną.

Wejście w drugą pozycję percepcyjną jest podstawą empatii. Można dzięki niej lepiej zrozumieć drugiego człowieka, jego emocje, potrzeby, sposób myślenia- słowem, jego mapę rzeczywistości. Jej minusem jest to, że możemy ZA BARDZO postrzegać życie przez pryzmat drugiej osoby lub innych osób, zapominając o swoich własnych potrzebach, pragnieniach i emocjach. W skrajnej postaci przybiera to formę współuzależnienia.

Trzecia pozycja percepcyjna to pozycja zaciekawionego, bezstronnego obserwatora, z zainteresowaniem obserwującego przebieg interakcji między tobą, a tym drugim człowiekiem. Wyobraź sobie, że jesteś antropologiem z Marsa, który przybył na Ziemię by badać gatunek Homo sapiens (podobno sapiens ;-) ) Co dostrzegasz obserwując tamtych dwoje? Może masz jakąś radę dla któregoś z nich?

Ta pozycja jest bardzo użyteczna, gdy chcemy uzyskać niezależny, w miarę„obiektywny” ogląd rzeczywistości. Świetnie się przydaje, gdy utknęliśmy i chcemy dosłownie „nabrać dystansu” do sytuacji w której się znaleźliśmy. Możemy wtedy skorzystać z naszych „wewnętrznych doradców” by znaleźć rozwiązanie. Jej minusem jest to, że gdy zbyt często w niej korzystamy, zaczynamy być obserwatorami życia, zamiast jego uczestnikami.

Niektórzy wyróżniają jeszcze dalsze pozycje percepcyjne (np. punkt widzenia systemu) ale na początek wystarczą te trzy. Każda z nich ma swoje wady i zalety (niespodzianka, przecież w życiu tak się nie dzieje :P ).Która z nich jest więc najlepsza?

Zapewne oczekujesz, że jak zwykle odpowiem „to zależy od rezultatu jaki chcesz uzyskać”, ale tym razem odpowiem inaczej.

 

Najlepsza jest umiejętność przechodzenia między tymi trzema pozycjami i korzystania z każdej z nich.

 

Jak się tego nauczyć?

Zacznij od prostych sytuacji. Jak wygląda ta sprawa z twojego punktu widzenia? Jak z punktu widzenia rozmówcy? A jak z obserwatora? Na początku wybierz jakieś wspomnienie i fizycznie przechodź między tymi pozycjami, potem, gdy już wyraźnie je oddzielasz, rób to wszystko w głowie.

Potem przejdź do trudniejszych sytuacji, na przykład konfliktów w które jesteś uwikłany. Na koniec wybierz sobie kogoś, z kim absolutnie się nie zgadzasz, czy wręcz gardzisz taką osobą (polityka dostarcza tu dużo dogodnego materiału do ćwiczeń ;-) ) Jeśli potrafisz czasowo zawiesić swoje własne poglądy i wejść w sposób myślenia drugiej osoby by ją zrozumieć (to nie znaczy zgodzić się z nią czy usprawiedliwić!) to otrzymujesz czarny pas w elastyczności myślenia.

A jeśli będziesz ćwiczył bardzo wytrwale, to może nawet zrozumiesz, czego chce kobieta ;-)

//]]>