W kwietniu byłem na szkoleniu z Markiem Andreasem, dotyczącym użycia Core Transformation do rozpuszczania blokad finansowych. Podczas szkolenia Mark dał nam możliwość zakupu trzech sesji indywidualnych. Można było z nim pracować nad rozwiązaniem rozmaitych swoich problemów przy użyciu Core Transformation. A ponieważ CT to jedna z moich dwóch ulubionych technik dokonywania zmiany, to oczywiście skorzystałem z okazji.
No i zaczęły się schody. Gdy pojawiał mi się jakiś problem, to zadawałem sobie pytanie: „Czy warto zabukować sesję z Markiem? Jak Mark by z tym pracował?” po czym sam rozwiązywałem problem, zadając sobie takie pytania jakie zadałby Mark, stosując CT.
Dopiero niedawno znalazłem problem z którym trudno mi było sobie poradzić. Spotkaliśmy się z Markiem przez Zooma (bardzo sympatyczny człowiek) i zaczęliśmy pracę. Czyli najpierw nawiązanie kontaktu z częścią odpowiedzialną za problem, spytanie tej części „czego chcesz?”, stworzenie łańcucha kolejnych celów, aż wreszcie osiągnięcie któregoś ze Stanów Ostatecznych (Core States).
I tu nastąpiło coś ciekawego. Bo tworząc łańcuch kolejnych celów dotarłem do stanu Jedności z Wszechświatem. Wspaniałe doznanie, w którym cały Wszechświat i ja stanowimy Jedność, tak więc myślałem, że jest to mój Core State, mój Stan Ostateczny. Ale okazało się że jest jeszcze kolejny poziom- stan Bycia Wszechświatem.
I to już był całkowity odlot. Istnieje taki pogląd (autorstwa bodaj Carla Segana) że ludzie istnieją po to, by Wszechświat mógł poznać i doświadczyć samego siebie. Czytałem o tym poglądzie, ale nigdy wcześniej nie doznałem bycia Wszechświatem, który ma doświadczenie bycia Lechem Dębskim. Bardzo rozwijające doświadczenie, którego nie sposób opisać słowami. (nie muszę chyba pisać, że gdy jest się Wszechświatem to problemy nie istnieją 😉 )
No i pytanie- czy moje przeżycie dowodzi, że NAPRAWDĘjesteśmy sposobem w jaki Wszechświat poznaje i doświadcza sam siebie? Absolutnie nie! To wyłącznie moje subiektywne doświadczenie, które nic nie mówi o tym po co naprawdę żyjemy i jaki naprawdę jest otaczający nas świat. I dało mi bardzo wzbogacającą perspektywę, umożliwiającą rozwiązanie problemu. A jaki jest świat poza czasem i przestrzenią? Kto wie? Może dowiemy się gdy opuścimy biologiczny skafander który zamieszkujemy (to też tylko jeden z punktów widzenia, nie Prawda), a może nie. Kiedyś się przekonamy (oby jak najpóźniej 😉 ). Albo i nie 🙂
Tak więc spokojnie, nie zamierzam zakładać kościoła imienia Carla Segana 😉 Potrafię za to nauczyć jak osiągać takie Stany Ostateczne, które nie tylko pomogą ci w rozwiązaniu problemów, ale też pozwolą na przeżycie czegoś, co z braku lepszego określenia można nazwać doświadczeniem duchowym.
A pod koniec września jadę do Kolonii, by przez całe 8 dni poznawać tajniki Wholeness Process od Connirae Andreas, trenerki NLP która stworzyła również Core Transformation. I pod koniec października podzielę się swoją wiedzą na trzydniowym kursie Core Transformation/ Wholeness process, na którym będę nauczał moich dwóch ulubionych technik. Gorąco zapraszam 🙂
Pozdrawiam serdecznie
Lech Dębski



